9 marca 2009

Go Swans Go

W ramach poprawy samopoczucia postanowiłem skończyć malowanie figurek, które już dość długo stoją i czekają na koniec.

Skleiłem nieco Orków do Warhammera 40k ale wybór na malowanie padł na drużynę do Blood Bowla.

Nie mając początkowo pomysłu na kolorystykę przejrzałem kolory autentycznych drużyn. Wybór padł na Miami Doplhins czyli ogólnie kolorystykę niebieską.
Na ten moment skończone są trzy zawodniczki, reszta wymaga dokończenia szczegółów (oczy, usta etc), oraz wszystkie wymagają dokończenia podstawek.
Oto jak mi wyszło:



9 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Też chcę jakiegoś pomalować. Mogę przy następnej wizycie ;P? Obiecuję, że nie będzie różowy xD"
Ja bym powiedziała, że w oryginale jest taki zielonkawo - morski (przynajmniej na wikipedii), ale się nie znam xD"
PS.: Pierwszy link mi nie chodzi ;-;

Anna pisze...

Nie znam się na tym zupełnie, ale na moje laickie oko to bardzo ładnie :)

Anonimowy pisze...

O ho ho! A ja już straciłem wiarę że ruszy to blood bowlowanie! Czyli że znaczy się co? Mam sklecać orasów? :)_

Dziadu z lasu pisze...

Cuties!
Robimy wyścig kto pierwszy skończy drużynę :)

male-zielone pisze...

A przegrany stawia czekoladę w Paradoksie?:) (muszę wiedzieć co wygram :P)

Dziadu z lasu pisze...

Może być, najważniejsza jest motywacja do pracy :)
Jesteś w lepszej sytuacji bo siedzisz w domu na chorobowym leniu ;) a ja z figurkami będę się widział dopiero w sobotę wieczorem, a i tak mi nie dadzą pomalować bo co w końcu w domu jestem to jacyś ludzie z piwem przychodzą zaraz...

Kiane pisze...

Na zwolnieniu to jestem ja. Nie Gobas więc start macie równy:)
Żeby było sprawiedliwie to jak Ty masz facetów z piwem to ja dam mu odkurzacz. Będzie miał opóźnienie;p

Little Lotte pisze...

Mozna bylo chyba lepszy odcien skory zrobic... Troche solara na zdjeciach :P. Ale dobor kolorow outfitow jak dla mnie bomba :) Moje ulubione :D

Anonimowy pisze...

No, w końcu się mogę do Ciebie przyznać, my very young Padavan:)