Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeprowadzka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeprowadzka. Pokaż wszystkie posty

31 lipca 2010

1,2,3 Reaktywacja

Tu miał być cytat ale brak mi pomysłu.
Goblin


Totalny brak czasu nieco odpuścił. Ale tylko nieco. Co prawda mam chwilowo "wakacje" czyli brak szkoły w weekendy ale praca niestety nadal mnie obowiązuje.

Do tego z Mżoną mieliśmy mega wspaniały pomysł zrobić remont. Początkowy pomysł był prosty. Zainstalujmy nowe Windowsy (takie duże plastikowe). Panowie przyszli i instalowali je jeden dzień.
To była ta prosta część.
Potem nastał remont w dwóch pomieszczeniach (tzw. sypialnia i tzw. kuchnia). Kucie kafelków, zdzieranie starego tynku i nasz koszmar - zdzieranie tapet. Nie wiem co kierowało poprzednimi właścicielami ale tapeta na suficie to nie jest dobry pomysł. Nigdy więcej.
Nic to jesteśmy w trakcie. Chwilowo mieszkamy jak w akademiku, w jednym pokoju mamy łóżko, telewizor i lodówkę. Ideał :p

Jak tylko odszukam aparat wrzuce zdjęcia z gruzowiska...

11 września 2008

Siedem Zmian

Po dość długim okresie nieaktywności mam znów internet :D

Przez ten czas sporo się zmieniło.
Raz.
Zamieszkałem wreszcie w swoim mieszkaniu.

Dwa.
Nie mieszkam sam, tylko z kobietą :) (moją na dodatek :D).
Różne były złego początki ale mam wrażenie, że jest coraz lepiej. Nie mówię idealnie bo sporo jeszcze pracy przede mną by do wielu rzeczy się przyzwyczaić a od innych odzwyczaić.
Mieszkając na swoim mogę wreszcie docenić że matula zaganiała mnie (mimo mego oporu) do wielu zadań domowych. Dzięki temu nie straszne mi drobne naprawy hydrauliczno/elektryczno/stolarskie. Nie to żebym to co prawda uwielbiał robić, ale jak trzeba to nie muszę do wszystkiego wzywać specjalistów.

Trzy.
Byłem z warszawską ekipą na konwencie, zwanym Flambergiem. Przygotowania były długie (prawie rok) ale udało się w sumie tak jak chcieliśmy. Znaczy mogę się pochwalić nagroda za najlepszego gracza. Yeah! Dziękuje, dziękuję dziękuję.
(nagrodę za najlepszy strój tez otrzymałem ale moim zdaniem kto inny ją powinien otrzymać [czytaj Tess] nie ja więc się nie chwalę).
Do tego doszła nagroda za drużynę (3 miejsce) i stroje drużynowo (1 miejsce). No i znów wyszło że Warszawa to tacy straszni powergamerzy :P
Ogólnie bawiłem się super. Ciężko się bawić źle jak jesteś na wyjeździe z 150 znajomymi z całej polski.

Cztery.
Czeka mnie zmiana pracy, a dokładniej miejsca pracy. Może tak: firma w której pracuje została wykupiona już jakiś czas temu. Teraz będzie się przenosić (zarówno fizycznie jak i prawnie). No i na 100% to pracuje do końca grudnia. Czy dalej to się okaże. Na razie wiem nic.

Pięć.
Mieliśmy w Naszym mieszkaniu parapetówę. Nie wiem jak uczestnikom mi się podobało. Wniosek mam prosty co prawda: łatwiej się uczestniczy niż organizuje. Ale cieszy równo jedno i drugie.

Sześć.
Śluby... otaczają mnie ludzie pobierający się. No przynajmniej ci którzy znam. Jakaś epidemia. W pracy średnio co 2 miesiące któraś wychodzi za mąż. Wśród kolegów średnio co 3 miesiące kolejny daje się usidlić. Czekać aż tylko mnie coś dorwie :P

Siedem.
Gwoli tematyki z punktu szóstego. Moja Sis zwana potocznie siostrą (czyt. Młodsza) zaręczyła się. :) Gratulacje dla niej i dla przyszłego szwagra (dla niego większe bo sam wiem co to za stres).

W sumie na razie tyla się działo albo tyla utkwiło w mojej mózgownicy z tego okresu.
Mam cichą nadzieję ze notki będą nieco częstsze skoro znowu mam net.

20 lipca 2008

Zakupiono w auchan...

Właśnie wróciliśmy z zakupów w Wola Park w Auchan, kupując tysiąc i jeden niezbędników do mieszkania:
Oto co się znalazło na paragonie:
- Torba Ekologiczna x2 (jakoś to trza przytachać)
- Mleko 1l x4
- Kitekat x4
- Pronto przeciw kurzowi
- Pur Lemon
- Płyn do mycia szyb
- Mleczko do czyszczenia (wanny itp)
- Ajax Spray
- Pojemnik na żywność x4 (w różnych rozmiarach)
- Ściereczki domowe x2
- Herbata Tetley
- Mięta
- Przyprawy: Chili
- Przyprawy: Curry
- Przyprawy: Pieprz czarny
- Makron x2
- Papier toaletowy Eko
- Worek na śmieci premium x3
- Rękawice gumowe
- Gąbka zmywak opakowanie szt.5
- Mydło Palmolive x3
- Żelazko Łucznik
- Żarówki różnego rodzaju x9
- Grzebień
- Wykałaczki drewniane
- Pasta Colgate
- Pastella Tuńczyk
- Pastella Łosoś
- Pastella Pstrąg
- Zestaw waciki + patyczki do uszu
- Łyżka wazowa "Tonga"
- Łyżka drewniana
- Tłuczek do mięsa
- Worki do odkurzacza x3

Oczywiście powinniśmy kupić więcej. Ale brak rąk. Trza dokupić proszek do prania, olej, różne różności do jedzenia (cukier, mąka, etc). Się dokupi.
Ale powoli zaczynamy zapełniać dom szpargałami :D

19 lipca 2008

The Day.... czyli na co dybie w wielorybie czubek nosa eskimosa.

Nawet nie wiedziałem, że tyle książek mieści się w moich szafkach. I to nawet po odłożeniu na bok tych do wywalenia. Dużo.... I czemu papier jest taki ciężki.
Cóż gwoli wyjaśnienia o czym ja bredzę.
Przeprowadzam się. A raczej wyprowadzam. Na swoje, moje i tylko moje :) No choć bardziej nasze. Moje i Słońca. O!

Więc należy wszystkie zabawki popakować i zanieść. Dobrze że nie daleko co nie znaczy, że nagle zrobiły się lżejsze.

Miejsce zaś gdzie się przenoszę to mieszkanie czyli Nora Goblińska nr. 59. Ładna przytulna i trzy komorowa. W sumie urządzona nieźle ale część wystroju który poprzednia właścicielka (trolica pewnie) wybierała dość .. specyficznie. Część wystroju jest jakby to powiedzieć... wątpliwa estetycznie. Ale się poprawi (co ja nie zrobię?).
Może nie wszystko na raz, ale się zrobi. Jeszcze nie wszystko umim ale sie nauczę. Mam zamiar podpytać pewne Ogry w sprawach budowlanych jako bieglejsze w tym temacie.

A poza tym co za różnica jakie ważne że własne. O!

4 lipca 2008

Zakupy ciąg dalszy...

No to kilka rzeczy dołączyło do kolekcji kuchennej.
Poszliśmy po jedno wyszło drugie, mieliśmy obejrzeć kupiliśmy sztućce. Mieliśmy kupić talerze Ludwik coś tam (białe) kupiliśmy wygrzebane z półki ładniejsze, tańsze tyle ze w zniszczonym pudełku. (who cares?)

Więc:

Sztućce



Jeden z talerzy z zestawu


I na koniec cos co nas urzekło i miało wypisane na sobie "must buy!!!"
Kocie talerze (mamy szt 4 ale dwa sie powtarzają)










:)

3 lipca 2008

Pierwszy zakup do kuchni

Od czego mogliśmy zacząć meblować kuchnię?
Przecież to logiczne, od solniczek :)



Ale jak to powiedziało moje Słońce, nie mogliśmy ich nie kupić :)

PS.Aha jako że zmieniałem bloga na new (ten właśnie :D) to skopiowałem posty z starego, wszystkie mają etykietę "stare posty" więc łatwiej znaleźć. Jedynie komentarzy szkoda ale kopiowanie ich to był by masochizm. :/