Pokazywanie postów oznaczonych etykietą infinity the game. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą infinity the game. Pokaż wszystkie posty

8 października 2010

Nomadzi kontrowersyjni kolorystycznie cz. 2

Kilka zdjęć z prac postępujących nad moim Infinity

Kolory takie bo tak. Malowanie nie skończone, wiem że wymaga poprawek. To w większości to pierwsze warstwy :) Tak to jest jak malujesz wieczorami zmęczony po pracy :/


Pani Haker, najczęściej będzie to dowódca całej zgrai.




R.E.My czyli roboty sterowane przez hakera. Tutaj bez broni jeszcze bo robię ją na magnesach by móc wymieniać.





Małe biegające i wybuchające robociki, zwane przez graczy Pedomiśkami (w oryginale Crazy Coala).

2 października 2010

Czy Hakerzy marzą o różowych robotach bojowych?

Po tym jak po raz chyba czwarty zmieniłem armię do Infinity fajnie by było coś pomalować. O graniu armią obcych potem Azjatów potem Ruskich potem znów obcych koniec końców stanęło na Nomadach. W skrócie to "armia" w średnim tego słowa znaczeniu. Choć posiada regularna oddziały to w zasadzie zbieranina piratów, odszczepieńców i hakerów.

Tak więc postanowiłem nie malować moich modeli w standardowy wojskowy sposób. Żadnych kamuflaży, stonowanych kolorów.
Tak powstał (prawie skończony) pancerz wspomagany typu różowy:








3 maja 2009

Infinity - Robale moje

Ostatnio znów co jakiś czas maluję figurki, jak zwykle mam ambitny plan nie mieć żadnej niepomalowanej, straszącej srebrnym metalicznym kolorem. Druga część planu była taka by pomalować te figurki choć na jakiś poziomie, bez Speed-Paintingu (a przynajmniej bez maksymalnego speed-paintingu). Jako, że wcześniej malowałem drużynę elfic miałem ochotę na malowanie czegoś odmiennego niż 11 takich samych uniformów :)
Wziąłem się za swoje Infinity. Dokładnie armię obcych.
Najpierw nie mając pomysłu na schemat malowania zgodnie z tym co poradziły mi ludki na forum przeglądałem zdjęcia normalnych robali wszelakich, od modliszki przez wszelkiego rodzaju chrząszcze po jakieś pajęczaki. Jako że modele obcych które miałem malować są właśnie takie insektowate nadawało się idealnie.
Oto co mnie wyszło :)

Robal numer 1.







Robal numer dwa.







I na koniec duży robal numer 3. Jest na tyle duży że ciężko go było objąć jednym zdjęciem :)







W kolejce czeka jeszcze na mnie jakieś 50 orków do Warhammera 40k, 40 modeli z Warzona, armia do Flames of War, armia do Warhammer Ancients... Ehh.. ale zawsze 3 modele pomalowane :)