29 października 2008

Nagroda Darwina dla.... Goblina

Ostatnio byłem na tyle sprytny, że może aż do nagrody Darwina się nie kwalifikuje ale do nagrody za wyjątkową głupotę owszem.

Postanowiłem zamontować półkę w kuchni, półka stała już jakiś czas czekając aż ktoś ją powiesi.

Nic to, w weekend się zabrałem. Dziury wywierciłem. Pal licho że jedną musiałem ... powtarzać bo źle wymierzyłem... To nie to mnie kwalifikuje do nagrody za przygłupa tygodnia (choć mądre nie było).

Ważne, że potem postanowiłem półkę pomalować.
Miałem w domu ładny czerwony spray. Problem był w tym że brakowało w nim przycisku. Tej dyszy z której leci farba. Ale nic to.
Goblin pomyślał (krótko) i wziął ją z innego sprayu. To jeszcze głupie nie było.

Ale przecież trzeba sprawdzić czy spray działa. No to nacisnąłem...
Patrząc dokładnie w otwór wylotowy. No i dostałem sprayem po oczach, a dokładniej po jednym. Wyglądałem jak jednooka panda, albo pies z łatą na oku tyle że czerwoną.

Cóż, to za mądre nie było.

Ale nic to, przeżyłem. Jeszcze uda mi się w życiu zrobić coś głupiego. A to było na tyle wyjątkowe, że musiałem się tym pochwalić :D

6 komentarzy:

Dziadu z lasu pisze...

1) kwiiiiik :D nastroiłeś mnie pozytywne na cały dzień
2) zdjęcie! dawaj zdjęcie z czerwonym okiem :D

male-zielone pisze...

Zdjęcia nie ma. Jakoś widząc na jedno oko nie wpadłem na pomysł robić sobie zdjęcie. Raczej myślałem o zmyciu tego co by nie stało się mnie coś z wzrokiem.

Anonimowy pisze...

Eeee, na Nagrodę Darwina zasłużyłbyś dopiero jakby ta półka spadła i coś Ci przytrzasnęła. A tak to tylko gobliński dzień jak co dzień;-P

A które to było oko, to lepsze czy gorsze?

male-zielone pisze...

Niestety właśnie dostałem po tym lepszym. Więc usiłowanie dojrzenia i zmycia z niego tym gorszym było zabawne.

Anonimowy pisze...

Beza wczoraj w Px stwierdził że masz więcej szczęścia niz rozumu, bo jeszcze trochę i rozklejali by Ci rogówkę sklapelem.
Brr..

ThC

Anonimowy pisze...

Reakcja : pfffffffffffffffffffffffffffffffffff *i herbata na monitor*

Goblinie - wymiatasz. Takie rzeczy nawet Shay się nie przytrafiają.