3 września 2009

Krótka notka o Polconie

"Veni, vidi, vici."
Juliusz Cezar

"Polcon 2009: Byłem, widziałem, zmokłem."
Goblin


Pierwsze wrażenie: Pada.

Drugie wrażenie: Nadal pada.

Trzecie wrażenie: Czemu w łodzi nie ma oznaczeń czegokolwiek? Polcon miał baner informujący gdzie jest... jeden mały tuż przy wejściu jak już go znalazłeś... :/

Czwarte wrażenie: Dużo znajomych i w środku o dziwo nie pada.

Piąte wrażenie: Że tak zacytuje "Cztery bloki, dziesięć paneli i nic ciekawego".

Szóste wrażenie: Część sklepowa fajna ale jakoś tylko jedno stanowisko wywołuje chęć kupienia wszystkiego.

Siódme wrażenie: Na zewnątrz o dziwo nie pada ale mokro i dobra pizza.

Ósme wrażenie: Panel o autorskim systemie, nauczyłem się co to k6+1 i czemu jest lepsze od k6. I niewiele więcej.

Dziewiąte wrażenie: Panel o wampirach, i jak je wykrywali Słowianie i czemu wszędzie widzieli działalność demonów (jak niektóre partie polityczne dziś). Bardzo dobre dziewiąte wrażenie.

Dziesiąte wrażenie: Panel o anime nieco ambitniejszych (bez cycków i głupich żartów - zdrada!). Dobre dziesiąte wrażenie.

Jedenaste wrażenie: Pociąg do domu super, mięciutki, szybciutki, cichutki. Mega wrażenie.

Ogólnie. Było możliwie, ale powinno być więcej niż możliwie. W końcu to Polcon goddamned.

Trochę dziwnie, że lepsze wrażenie sprawiło PKP niż Polcon 2009....

2 komentarze:

Anna pisze...

To dlatego, że na Wicku nie byłeś! :)

shayla-lunatic pisze...

Oj... zawsze to jaka wycieczka... miła odmiana :) I żoną mogłeś się pochwalić ;p